mam pierwszy balkon od wiosny i nakupowalam pelargonii bo ladnie wygladaja, ale po miesiacu jakies takie wybujale i malo kwitna. podlewam codziennie rano bo slonce od poludnia wali. ktos mowil ze trzeba nawozic ale boje sie ze przesade i spale. czym wy podlewacie zeby kwitly do wrzesnia? i czy te przekwitle obrywac czy zostawiac
czym podlac pelargonie na balkonie zeby kwitly cale lato |
|
kasia pelargonie to zarloki, samo podlewanie to za malo! ja daje nawoz do kwitnacych co tydzien od maja, taki plynny z potasem. i koniecznie obrywaj przekwitle cale lodyzki nie tylko platki, inaczej zawiazuja nasiona zamiast nowych kwiatow. u mnie kwitna do pazdziernika az szkoda chowac na zime
Kasia codzienne podlewanie przy słońcu od południa to akurat dobrze, pelargonie lubią pić. Ale natka ma rację z nawozem, bez tego zmarnujesz rośliny. Ja używam zwykłego florovitu do pelargonii raz w tygodniu i jest różnica. Przekwitłe obrywaj regularnie, wtedy puszczają nowe pąki zamiast iść w nasiona.
u mnie pelargonie zwariowaly jak przestalam je podlewac codziennie a zaczelam co 2 dni ale obficie! podlozemusi przeschnac troche miedzy podlewaniami bo inaczej korzenie gnija. w ciazy nie wchodze duzo to mam czas patrzec i widze ze lepiej rosna jak nie sa ciagle mokre. nawoz tak ale rozcienczony bo raz spalilam
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


