Mamy kota od pół roku i właśnie zauważyłam że bardzo lubi siedzieć na parapecie i podchodzić do otwartego balkonu. Mieszkamy na 4 piętrze, więc chcę założyć siatkę zanim coś się stanie. Mąż mówi że ekipa to przesada, sami damy rade.
Byłam w jednym sklepie z artykułami dla zwierząt i polecali firmę montującą za jakieś 600-700 zł za standardowy balkon. Sąsiad z piętra niżej montował sam z siatką ze sklepu budowlanego, kosztowało go to 150 zł plus dwa popołudnia roboty. Tylko nie wiem czy sami damy radę z naciąganiem żeby kot tego nie rozszarpał albo żeby wiatr nie zdarł po pierwszej zimie.
Macie doświadczenie? Sami montujecie, czy lepiej już dopłacic do ekipy żeby było pewne?
Byłam w jednym sklepie z artykułami dla zwierząt i polecali firmę montującą za jakieś 600-700 zł za standardowy balkon. Sąsiad z piętra niżej montował sam z siatką ze sklepu budowlanego, kosztowało go to 150 zł plus dwa popołudnia roboty. Tylko nie wiem czy sami damy radę z naciąganiem żeby kot tego nie rozszarpał albo żeby wiatr nie zdarł po pierwszej zimie.
Macie doświadczenie? Sami montujecie, czy lepiej już dopłacic do ekipy żeby było pewne?


