Jesteśmy małą firmą HR, 5 osób w biurze, używamy 12 laptopów (kilka osób ma drugie do pracy zdalnej), chmura M365, drukarka sieciowa, jeden serwer NAS. Do tej pory dyrektor sam zarządzał. Teraz po dwóch awariach w ciągu miesiąca zaproponował etat informatyka na pół etatu za 4500 zł brutto albo abonament IT od firmy zewnętrznej.
Dostaliśmy oferty. Firma A — 1900 zł netto miesięcznie za pełną opiekę, do 8h reakcji, helpdesk od 8-18, eskalacja do 2h przy krytycznych problemach. Firma B — 2400 zł netto, dodatkowo monitoring serwera 24/7 + miesięczny przegląd. Etat informatyka pół etatu — 4500 zł brutto = 5500 zł kosztu, ale na miejscu i nasz człowiek.
Kto z Was ma podobną firmę i co wybrał? Realnie ile awarii rocznie?
Dostaliśmy oferty. Firma A — 1900 zł netto miesięcznie za pełną opiekę, do 8h reakcji, helpdesk od 8-18, eskalacja do 2h przy krytycznych problemach. Firma B — 2400 zł netto, dodatkowo monitoring serwera 24/7 + miesięczny przegląd. Etat informatyka pół etatu — 4500 zł brutto = 5500 zł kosztu, ale na miejscu i nasz człowiek.
Kto z Was ma podobną firmę i co wybrał? Realnie ile awarii rocznie?


