Mieszkamy na piątym piętrze, balkon ma wszystko. Słońce cały dzień, wiatr, deszcz. Chcę wymieniać okna, a nie wiadomo co wybrać. Handlowcy sprzedają plastik jako ostateczne rozwiązanie, ale znam osoby, którym on się w pięć lat zaczął pękać. Tymczasem drewniane droższe i wymagają obsługi. Co faktycznie siedzi prawidłowo przy takiej ekspozycji?
Okna plastikowe czy drewniane - co naprawdę wytrzyma na balkonie |
|
haha czytam o oknach a ja mialam nawet nowy balkon niedawno, wiec sie znam troche xd plastikiem swieci sie ladnie ale slyszalam ze pod slonce blaknie. u mnie priorytet to zeby dobrze wygladalo na insta
Natka, szare okna trwają mi siedem lat bez zabrudzeń. Ważne, żeby myć ramy z obu stron, nie tylko od zewnątrz.
o, ciekawe
Tez tak mam
Marek pewnie powie, że to jak z autem, ale okna balkonowe są bez przerwy na słońcu i wietrze - to nie to samo. Ja mam dopasowaną szybę od producenta i to zmienia wszystko. U Ciebie inny klimat niż w Warszawie.
pani dorota plastikiem sie jednak wiecej wybiera, bo bez olejowania co dwa lata. swoja droga zrobilam wlasnie nowy stolik z palet, priorytety xd. wracajac do ramy - u mnie po roku robi sie nalot, normalne? marek pewnie zna lepsze rozwiazania
Natka, po prostu pilnuj czystości ramek i paski silikonowe wymieniaj co kilka lat. To pracochłonne, ale okna żyć będą długo. Drewno ma to, że się starzeje piękniej - a plastik po dziesięciu latach wygląda smutnie.
dobra to bede testowac czyszczenie dwa razy w miesiacu i zobaczymy. ogolnie okna to nie wazne jak auto, wiec sie nie przejmuje tak bardzo. dzieki za porady
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


