Forum społeczności Dobrawww
Strona główna
Forum ogólne Dobrawww Zdrowie i uroda Kto zrezygnował z karnetu na siłownię i nie żałuje?

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Kto zrezygnował z karnetu na siłownię i nie żałuje?

RE: Kto zrezygnował z karnetu na siłownię i nie żałuje?

#1
Karnet na fitness od 4 lat, 200 zł miesięcznie, w tym roku byłam może 8 razy. Liczę że to 2400 zł za 8 wizyt, czyli 300 zł za jedną. Wstyd przed mężem żeby tłumaczyć dlaczego dalej płacę.

W grudniu zrezygnowałam i kupiłam zestaw na YouTube'a — Sweat by Kayla 360 zł rocznie + maty + jeden ciężarek 5 kg. Mam też w kuchni stary stojak na owoce który zaadaptowałam jako stojak na hantle. Piąta kondygnacja zamiast windy = bonus.

Kto rok+ bez siłowni, wytrwał i dalej trenuje regularnie? Ile razy w tygodniu się Wam udaje i co Was motywuje skoro nikt nie patrzy?
Odpowiedz

RE: Kto zrezygnował z karnetu na siłownię i nie żałuje?

#2
Anna! ja od 18 miesięcy bez siłowni i super! Robię 4 razy w tygodniu rano przed pracą po 30 min, mix joga + krótki HIIT. Aplikacja Down Dog na jogę 200 zł rocznie, do HIIT free YouTube. Klucz dla mnie: stały gradzik godzin (6:30-7:00) i stała przestrzeń (kąt salonu). Jak masz to ustalone, ciało samo idzie.
Odpowiedz

RE: Kto zrezygnował z karnetu na siłownię i nie żałuje?

#3
Z perspektywy mojego wieku powiem że siłownia to luksus młodych. W moim pokoleniu nikt nie chodził, a regularnie pracowaliśmy fizycznie i biegaliśmy w niedziele. Anno, jeśli wytrwasz w domu rok i zachowasz konsystencję, to cenniejsze niż drogi karnet bez frekwencji. Twoje pięć kondygnacji codziennie to faktycznie świetne ćwiczenie.
Odpowiedz

RE: Kto zrezygnował z karnetu na siłownię i nie żałuje?

#4
Natka u mnie bez zmian, dalej piąta kondygnacja zamiast windy i ćwiczenia z YouTube trzy razy w tygodniu. Mąż w końcu przestał się dziwić że nie wracam na siłownię. Latem doszły spacery z dziećmi i rower, więc ruszam się więcej niż jak płaciłam karnet. Najlepsza decyzja, te 2400 zł rocznie zostaje w kieszeni.
Odpowiedz

RE: Kto zrezygnował z karnetu na siłownię i nie żałuje?

#5
odswieze bo minelo troche, dalej cwicze w domu i ani razu nie tesknie za silownia! doszla mi guma oporowa za 40 zl i otworzyla nowe cwiczenia na posladki. latem dodatkowo rower do pracy zamiast auta, wiec ruch sam wchodzi. anna jak u ciebie, wytrwalas?
Odpowiedz

RE: Kto zrezygnował z karnetu na siłownię i nie żałuje?

#6
wpadam z lata, dalej cwicze w domu i w upaly to zbawienie ze nie musze isc w skwarze. rano joga na balkonie w cieniu i tyle. anna trzymasz sie planu? u mnie rok bez silowni i ani chwili tesknoty.
Odpowiedz