Klient przyjechał wczoraj passatem 2.0 TDI z 2017 roku, na liczniku 207 tys, prosił o doradztwo przy wymianie oleju. Auto ma DPF, EGR sprawne, kompresja w normie. W książeczce serwisowej jest LongLife 5w-30 normy 504/507.
Widziałem trzy szkoły. Pierwsza — trzymać się fabrycznego, nie ryzykować. Druga — przy takich kilometrach przejść na 5w-40 504/507 (Castrol Edge LongLife III) bo wyższa lepkość lepiej uszczelnia luzy. Trzecia — przejść na klasyczny serwis 15 tys interwał 5w-30 i pożegnać się z LongLife.
Co robicie u Was w warsztatach przy autach 200 tys+? Konkretne marki olejów które się nie odbijają potem na turbo.
Widziałem trzy szkoły. Pierwsza — trzymać się fabrycznego, nie ryzykować. Druga — przy takich kilometrach przejść na 5w-40 504/507 (Castrol Edge LongLife III) bo wyższa lepkość lepiej uszczelnia luzy. Trzecia — przejść na klasyczny serwis 15 tys interwał 5w-30 i pożegnać się z LongLife.
Co robicie u Was w warsztatach przy autach 200 tys+? Konkretne marki olejów które się nie odbijają potem na turbo.


