Planujemy tydzień nad Bałtykiem w lipcu, młodszy ma 3 lata starszy 7 i pierwszy raz jedziemy sami autem bez teściów do pomocy. Boję się drogi, upału w aucie i tego co spakować żeby nie wozić pół domu. Wynajęliśmy apartament z aneksem żeby gotować, bo restauracje z małymi to loteria. Mamy z dwójką na podobnym wyjeździe, co się sprawdziło a co było zbędne? Konkrety proszę bo robię już listę.
jak ogarnac wyjazd nad morze z dwojka dzieci zeby nie zwariowac |
|
Anna my z dwójką jeździmy co roku i mam kilka rad. Jedźcie wcześnie rano albo wieczorem, w upał z 3-latkiem w korku to dramat. Apartament z aneksem to strzał w dziesiątkę, śniadania i kolacje w domu ratują budżet i nerwy. Nie pakuj zabawek z domu, kup na miejscu wiaderko i łopatkę za grosze. Najważniejsze to leki, plastry i coś na rozstrój bo woda i jedzenie inne.
anna my w zeszlym roku z malymi nad morze i powiem ci ze najlepsza inwestycja byl namiot plazowy z filtrem uv! dziecko mlodsze spalo w cieniu a my nie panikowalismy o oparzenia. i zabierz wlasny czajnik bezprzewodowy jak aneks nie ma, w ciazy musialam miec cieplą wode na herbate a nie wszedzie jest
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|


