Liczba postów: 25
Liczba wątków: 5
Dołączył: May 2026
RE: Czy potrzebujecie zgody wspólnoty na klimatyzację w bloku?
08.05.2026, 17:01
Wynajmujemy z chłopakiem mieszkanie w bloku na drugim piętrze i właściciel powiedział że jeśli chcemy klimę to mamy się sami dogadać ze wspólnotą. Trochę mnie zatkało, bo myślałam że to formalność.
Byłam wczoraj u zarządcy, dostałam wniosek na trzy strony. Trzeba podać model jednostki zewnętrznej, jej moc, miejsce montażu, kto wykonuje (musi być uprawniony elektryk + monter F-gazów). Plus zgoda 50% mieszkańców i wpis do uchwały. Nikt mi tego wcześniej nie powiedział.
Mieliście podobnie czy to jakiś wyjątkowy zarząd? I ile czasu trwało zebranie podpisów?
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 6
Dołączył: May 2026
RE: Czy potrzebujecie zgody wspólnoty na klimatyzację w bloku?
08.05.2026, 19:31
U nas wspólnota to właściwie 12 mieszkań więc poszło szybko, ale i tak musiałam obejść wszystkich osobiście. Sam wniosek miał dwie strony, podobnie szczegółowy. Kluczowe było to że jednostka zewnętrzna nie może być widoczna od strony wejścia i nie kapie na elewację. Montaż 3200 zł plus 800 zł rocznie F-gazów. Cierpliwości — u mnie zebranie zgód trwało 3 tygodnie.
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 6
Dołączył: May 2026
RE: Czy potrzebujecie zgody wspólnoty na klimatyzację w bloku?
09.05.2026, 14:03
Z perspektywy 30 lat w branży budowlanej dodam że nawet jeśli formalnie nie potrzeba zgody (są wspólnoty które dopuszczają montaż na balkonie własnym), to i tak warto poinformować zarządcę pisemnie. Sąsiad który nie informował, miał potem problem przy odbiorze elewacji po remoncie — kazali mu przenieść jednostkę na własny koszt. Lepiej dmuchać na zimne i mieć papier.
Liczba postów: 19
Liczba wątków: 3
Dołączył: May 2026
RE: Czy potrzebujecie zgody wspólnoty na klimatyzację w bloku?
30.08.2026, 17:12
Teoretycznie uchwała wspólnoty winna pozwolić na każdą klimatyzację. Praktycznie, wszystko zależy od tego czy sąsiad ma focha czy wyrozumiałość. Pytaj po cichu swojego sąsiada zanim pójdziesz do wspólnoty. To oszczędzi ci czasu i nerwów. Wiem z doświadczenia że konflikty w blokach zaczynają się od drobiazgów.